Posted on: 14.12.2017

CZY DRAPACZE CHMUR MOGĄ BYĆ LOKALNE? NOWA SKALA KRAJOBRAZU WARSZAWY

dr inż. arch. Wojciech Oleński

 

Skala rzeczywistego oddziaływania przeskalowanych obiektów na krajobraz miasta stwarza szereg problemów natury metodologicznej i percepcyjnej - czyli nie daje się w prosty sposób opisać, kształtować ani obserwować - ponieważ wpływ nieproporcjonalnie dużych budowli na zurbanizowaną przestrzeń wykracza wielokrotnie poza ograniczone powierzchniowo dokumenty planistyczne, standardowe procedury administracyjne czy postrzeganie ponadwymiarowych elementów przez ludzkie oko. Paradoskalnie jednak monumentalne obiekty mogą w pewnych sytuacjach przestrzennych zachowywać się jak kameleon, wykazując właściwości wtapiania się w krajobraz lub tworzenia pozornie neutralnego tła widokowego.
Do grupy przeskalowanych obiektów można zaliczyć różnego rodzaju dominanty przestrzenne, które w przypadku Warszawy w spektakularny sposób widoczne są w postaci zróżnicowanych w formie i skali wieżowców oraz konstrukcji inżynierskich, tworzących charakterystyczny wyznacznik tożsamości stołecznego krajobrazu nazwany niegdyś przez prof. Jerzego Hryniewieckiego “trzecim wymiarem”. Tworzące go komponenty zmieniają kluczowe elementy struktury widokowej krajobrazu:

  • dalekie  osie widokowe,
  • wysokościowe punkty orientacyjne,
  • sylwetę panoram miejskich.

Do analizy złożonych relacji przestrzennych obiektów “poza miarą” (określenie Zbigniewa Herberta) stosowane są cyfrowe narzędzia modelowania krajobrazu 3D połączone z teoretycznymi podstawami ewaluacji krajobrazu i praktyczną wiedzą urbanistyczną ponieważ postrzeganie wertykalnych form, tworzących zazwyczaj odrębne struktury krajobrazowe, podlega odmiennym zasadom geometrii i perspektywy, a równocześnie ulega zwielokrotnieniu na skutek obserwacji takich obiektów w wielu kontekstach przestrzennych - od skali lokalnej po skalę nawet całej aglomeracji.
Niezależnie od rosnącej skali wieżowców i presji inwestycyjnej  zasadne wydaje się poszukiwanie ich lokalnego wymiaru - dla architekta i urbanisty jest to możliwe poprzez uważną obserwację krajobrazu oraz rozpoznawanie i implementację w projektowaniu nietypowych właściwości widokowo-przestrzennych drapaczy chmur. Można je w dużym skrócie opisać kilkoma formułami:

  • wieżowiec mimo cech architektonicznych to obiekt urbanistyczny,
  • jeden wieżowiec bywa bardziej widoczny niż skupisko wieżowców,
  • podstawa wieżowca jest widokowo niezależna od trzonu wieżowca,
  • wieżowce z racji swej skali i symbolicznego znaczenia nie powinny mieć zbytnio podkreślanej formy,
  • granice obszaru z dominantami wysokościowymi są wielokrotnie mniejsze od zasięgu widoczności dominant w krajobrazie,
  • krajobraz wysokościowy nie jest stały i ciągle zmienia swój kontekst.

Szukając racjonalnych granic dla rosnącej w górę  skali zabudowy warto zastanowić się nad poetycką przestrogą Zbigniewa Herberta:
 “To co istnieje poza miarą w nadmiarze zły swój koniec znajdzie”.